CZĘŚĆ XXII - SUPLEMENT: BANGKOK - OSTATNI POSTÓJ

Po niemalże pięciu tygodniach pobytu w kraju, który odegrał tak znaczącą rolę we współczesnej historii, wracamy do domu.

Z tym większym żalem, że w obliczu trudnego do wymazania z pamięci niedawnego przecież konfliktu, niemalże wcale nie zaznaliśmy przykrości związanych z naszym "zachodnim" pochodzeniem.

Kliknij aby powiększyć

Wręcz przeciwnie - kiedy przymkniemy oko na kilka zrozumiałych i wybaczalnych z perspektywy czasu przypadków podejmowania prób uczynienia z nas ofiar oszustw finansowych, zapamiętamy Wietnamczyków jako ludzi życzliwych i otwartych na świat.

Kliknij aby powiększyć

Nasza podróż rozpoczęła się od komplikacji transportowych i na takich również się kończy. Kolejna "wpadka" Aerosvitu zaowocowała skasowaniem rezerwacji na samolot z Bangkoku do Warszawy.

Kto doświadczył podobnych przygód, zrozumie, że kiedy po odczekaniu dziesięciu godzin do odprawy okazuje się, iż brakuje dla nas miejsc, morale opada.

Sprawę tę należy wyjaśnić w biurze przewoźnika, które znajduje się w centrum miasta i otwarte zostanie po kolejnych pięciu godzinach oczekiwania.

Kliknij aby powiększyć

Po wielu rozmowach telefonicznych i niezliczonych kilometrach przespacerowanych w hali terminala lotniska Suvarnabhumi, udaje się ustalić date wylotu na... trzy dni później.

Kliknij aby powiększyć

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło - Bangkok to bardzo ciekawe, coraz czyściejsze i ładniejsze miasto. Nie mamy nic przeciwko nieplanowanemu przedłużeniu wakacji.

Kliknij aby powiększyć

Znajdziemy również chwilę na zaimprowizowanie egzotycznej rewii mody.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Bangkok nocą wygląda niesamowicie. Zabytki architektury olśniewają starożytnym kunsztem i bogactwem wykonania, a nowoczesna struktura urbanistyczna oraz witalność tej azjatyckiej metropolii wywołują ogromne wrażenie.

Kliknij aby powiększyć

W pobliżu wielopoziomowego węzła komunikacyjnego odbywa się pokaz mody z udziałem międzynarodowych modelek i modeli.

Wiele znanych miejsc trudno jest mi rozpoznać z uwagi na wyrosłe jak grzyby po deszczu liczne hotele i biurowce, których fasady łączą tradycyjne wzory z nowoczesnością szkła i metalu.

Kliknij aby powiększyć

Z dużą dozą nostalgii odwiedzamy zakątki, w których ostatni raz byłem pięć lat temu...

Kliknij aby powiększyć

Nie sposób również przepuścić okazji skorzystania z masażu tajskiego na najwyższym poziomie, po najniższej cenie.

Kliknij aby powiększyć

W końcowym etapie realizujemy niedoszły przy okazji ostatniej wizyty plan wykonania kilku zdjęć w dzielnicy Patpong. Relację z odwiedzin w miejskim centrum rozpusty znaleźć można tutaj.

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Kliknij aby powiększyć

Dziękuję za uwagę oraz wszelkie komentarze, które z pewnością pomogą uczynić reportaż z kolejnej wyprawy ciekawszym i bardziej profesjonalnym.

KONIEC

Piotr Kloczkowski

NEWSLETTER


Wszystkie zdjęcia za wyjątkiem oznaczonych inaczej, są własnością Autora. Wszelkie przetwarzanie oraz wykorzystywanie ich w celach komercyjnych bez zgody Autora jest zabronione.

Następny Top

[1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22]