Nastała "sroga" australijska zima. Temperatura sięga czasem nawet +8 stopni Celsjusza! Jak dzielnymi jesteśmy podróżnikami świadczy fakt, że nawet przy tak ekstremalnych warunkach pogodowych z uśmiechem na twarzy wybieramy się na kolejny weekendowy wypad.

A zetem... pewnego sierpniowego dnia lądujemy w samym środku Cessnock - dwudziestotysięcznego górniczego miasteczka. Znajduje się tu droga o zaskakującej szerokości, nijak nie przystającej do leniwego ruchu ulicznego, lub (jak przeważnie tu bywa) całkowitego jego braku.
W sytuacjach awaryjnych służy ona za pas startowy - stąd określenie "lądujemy".
Cofnijmy się jednak nieco w czasie...

Pracując w Górach Śnieżnych poznałem Roberta - Anglika, który od dwudziestu lat mieszka w Australii, gdzie początkowo w Sydney prowadził sklep z farbami, później zaś w poszukiwaniu spokojnego zakątka przeprowadził się do Jindabyne.
Tam też wraz z żoną Carol mieszka do dziś. To niezwykle inteligentny i kulturalny człowiek, którego uszczypliwy humor niejednokrotnie mobilizował mnie do wspinania się na wyżyny własnych zdoności językowych.

Robert uważa, że trudno jest zneleźć czerwone australijskie wino, które byłoby niesmaczne. Trudno nie przyznać mu racji - Hunter Valley to jeden z tych regionów na świecie, gdzie powstają trunki mogące zadowoliś gardło nawet najbardziej wybrednego konesera.

Winnice zapraszają do odwiedzin - tutaj można pobuszować między beczkami szlachetnych trunków.

W miejscach odpowiedzialnych między innymi za znakomite białe Semillon lub czerwone wytrawne Hunter Shiraz, zapatrzyć się można w pierwszorzędne gatunki bez pośredników.


Większość z nas w pewnym etapie życia spotkał się z Alicją i jej znajomymi z krainy czarów. Nie każdemu jednak było dane znaleźć się w scenerii wyjętej z powieści Lewisa Carrola.


- Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? - mówiła dalej.
- To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść - odparł Pan Gąsienica.
- Właściwie wszystko mi jedno.
- W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.
- Chciałabym tylko dostać się dokądś - dodała Alicja w formie wyjaśnienia.
- Ach, na pewno tam się dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo.


- Proszę, poczęstuj się winem - rzekł bardzo grzecznie Szarak Bez Piątej Klepki.
Alicja spojrzała na stół, ale nie zauważyła na nim nic prócz herbaty. Powiedziała więc:
- Nie widzę tu żadnego wina.
- Bo go wcale nie ma - rzekł Szarak.
- Wobec tego częstowanie mnie winem nie było z pańskiej strony zbyt uprzejme.
- Przysiadanie się tutaj bez zaproszenia nie było również zbyt uprzejme z twojej strony.



Humpty Dumpty sat on a wall.
Humpty Dumpty had a great fall.
All the king's horses and all the king's men
Couldn't put Humpty together again.

Humpty Dumpty na murze siadł.
Humpty Dumpty z wysoka spadł.
I wszyscy konni i wszyscy dworzanie
Złożyć do kupy nie byli go w stanie.
Wszystkie zdjęcia za wyjątkiem oznaczonych inaczej, są własnością Autora. Wszelkie przetwarzanie oraz wykorzystywanie ich w celach komercyjnych bez zgody Autora jest zabronione.









